Czy rodzice powinni pomagać dzieciom w odrabianiu zadań?
Rolą rodzica nie powinno być siedzenie obok dziecka i uczenie wypełniania kart pracy lub nadzorowanie jego zaangażowania niczym policjant, lecz wspólne kontynuowanie w rozmowie tematów, które były w szkole, dowiadywanie się czegoś nowego i przede wszystkim nieustanna rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.
Prosimy rodziców, aby NIE SPRAWDZALI, A SZCZEGÓLNIE NIE POPRAWIALI ZADAŃ DOMOWYCH! Dziecko ma prawo robić błędy (na błędach człowiek się uczy!), szczególnie po krótkim czasie omawiania danego tematu. Ma prawo robić błędy i ma prawo czegoś nie zrozumieć. O indywidualizacji nauczania możemy mówić tylko wtedy, gdy nauczyciel ma wgląd w niczym niezakłócone postępy ucznia. Dzieci nie otrzymują stopni za zadania domowe. Nieustannie prowadzimy z dziećmi rozmowy, że uczą się dla siebie, a błędy są wyłącznie informacją, nad czym muszą jeszcze popracować, aby osiągnąć mistrzostwo. W żadnym wypadku nie są powodem do wstydu i nikt nie jest piętnowany z tego powodu! Błędy są traktowane jako pretekst do pracy nad sobą. Nikt z nas nie rodzi się geniuszem. Na sukces trzeba nieraz pracować bardzo długo, a szkoła to idealny czas na to, aby borykać się z błędami jeszcze pod „ochronnym kloszem” i wyrobić w sobie odporność na niepowodzenia. To idea, którą staramy się przekazać dzieciom.
Rodziców prosimy o sprawdzanie CZY dziecko zrobiło zadanie, a nie JAK zrobiło zadanie! Oczywiście zachęcamy, aby z dzieckiem rozmawiać na temat zadań domowych. Często poprzez zadawanie dziecku pytań rodzic może przypomnieć dziecku, w jaki sposób rozwiązywało zadanie na lekcji (np.: przypomnij sobie jak to robiłeś na lekcji? Przypomnij sobie jak Pan /Pani to tłumaczył/a?) Jeśli rodzice zabierają się do tłumaczenia dzieciom jak należy zrobić zadanie, często stosując zupełnie inne zasady, reguły, a szczególnie metodykę nauczania danego problemu robią tzw. niedźwiedzią przysługę swojemu dziecku oraz nauczycielowi. Dziecko zaczyna być rozdrażnione ponieważ w szkole Pani uczy inaczej, w domu rodzic inaczej, nauczyciel natomiast ma kompletnie zamazany obraz i poprzez zadanie domowe nie uzyskuje celu zadań – odpowiedzi na pytanie – czy dziecko zrozumiało lub opanowało dany materiał.



